środa, 1 maja 2013

Miłość od pierwszego wejrzenia 5/5 cz.1

Vanessa jechała z Marcinem limuzyną do villi nad morzem..Jechali w swoich objęciach przez całą drogę..kiedy byli na miejscu okazało się że dom jest nie urządzony i niema okien..
-Myślałam..
-Wiem..ale postanowiłem że urządzimy dom razem..
-Oh..kochanie..
Vann przytuliła chłopaka poczym zabrała go do swojego ulubionego sklepu z meblami i dodatkami.
W sklepie kupili mnóstwo rzeczy..Telewizory, kolorowe dywany, drewniane faliste szafki itd.
Dom był urządzany 2 dni..budził zachwyt w oczach swoim nowoczesnym i eleganckim wyglądem..
Vanessa na stałe zamieszkała u Marcina..niestety szczęście nie trwało zbyt długo..Vann musiała wyjechać na studia by zdobyć wykształcenie do pracy...
-Zostań tutaj zemną..jesteśmy bogaci..niczego więcej nam nie trzeba..
-Ale ja nie chcę tylko siedzieć w domu..chce pracować!
-Jak wyjedziesz wszystko się zmieni !
I zaczeli się ostro kłócić..Aż nagle Marcin ją uderzył ..Vann spojrzała się na niego ze łzami w oczach i wybiegła z domu na plaże..a Marcin za nią..

Czy Vanessa wybaczy Marcinowi ?
Czy pojedzie na studia ?
Czy wszystko się ułoży ?
Odpowiedzi w 2 części. ,,Zapomniane wrażenia''

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Miłość od pierwszego wejrzenia 4/5

Van szła powoli do Marcina układając sobie w myślach słowa ktore wyjaśnią mu o wprowadzeniu do jego domu.
-,,Rodzice wygonili mnie z domu..mam całkiem dużo pieniędzy ..mogę u ciebie zamieszkać ? "
-,,Nie, wyjdę na idiotkę"
-,,Kochanie..rodzie dali mi pieniądze na studia..niestety kazali mi się wyprowadzić..masz swój dom..mogę sie wprowadzić ? "
-,,Ah..pustka..no dobrze..powiem mu to na żywca.! "
Vanessa stała przed szpitalem..jej noga ubrana w ciężkie glany zamarła w miejscu..bała się..po 10 minutach weszła..Marcina nie było w sali..Van zadrżała, szybko pobiegła do pielęgniarki..
- Co się stało z Marcinem Bel'e z sali 13 ?!
-Spokojnie..znajduje się teraz na sali operacyjnej..
-Co się stało ?!
-Nasi najlepsi lekarze badają jego zdrowie, stan oraz organy wewnętrzne..
Van stoczyła się na ziemię usiadła pod blatem i zaczeła płakać..podeszła do niej jakaś kobieta.
-Kochanie nie płacz..niedługo wyjdzie ze szpitala i stanie na nogi..
-Kim pani jest ? - zapytała ze zdziwieniem
-Matką Marcina..a ty kim panienko ?
Dziewczyna otarła łzy i spojżała na szczupłą kobietę ubraną w drogie jedwabiste odzienie.
-Jestem dziewczyną Marcina..
Rudowłosa kobieta była zdziwiona..Van niebyła kolorową dziewczyną tylko ciemną nastolatką w krótkiej miniówce..
-Wierzysz w Boga ?! - zapytała podejrzliwie
-Wierze..czemu Pani zadaje takie głupie pytania..? - zapytała juz lekko oburzona
-Sądząc po twoim ubraniu..dziecie moje drogie..choć do mnie do domu a cię jakoś ubiorę..mój Marcinek nie możne się spotykać z takim czupiradłem!
Oburzona Van wstała i krzyknęła :
-Żadne czupiradło proszę Pani !
Kobieta się zaśmiała i zaprowadziła Van do auta..jechali na koniec miasta gdzie ukazała się piękna kremowa villa z basenem..Van zaniemówiła..
-Chodź do garderoby i prywatnego fryzjera..trzeba przefarbować twoje czarne włosy !
-Tylko nie włosy !
-Hah..oj włosy też..
Garderoba była wielka..Van zaniemówiła na widok ciuchów które miała ubrać..
-Ale ja nie chodzę w takich kwiecistych sukniach !
-Żebyś się nie zdziwiła dziecko..
Van posżła do garderoby gdzie pokojówka ją przebrała..Miała na sobie czarną kwiecistą suknie z pasem pod wyszczególnionymi piersiami..na nogach  miała pastelowe lity o czarnym obcasie..Vanessa była przepiękna..kiedy zobaczyła sie w lustrze nie sądziła że kiedyś może nosic takie ładne ciuchy..okazało się że lepiej jej w nich niż w ciemnej skórze..
-Łał..rzeczywiście ładnie..
-A teraz włosy !
Van została zaciągnięta na krzesło siłą..tam fryzjer przefarbował jej czarne włosy na jasno-brązowe włosy...włosy zostały przedłożone do pasa po czym zostały zaplecione w długiego kłosa..
Odmieniona dziewczyna poszła do szpitala kiedy Marcin ja zobaczył zaniemówił :
-Van..Vanessa?!
-Garderoba twojej matki robi duże wrażenie..- dziewczyna się zarumieniła
-Jesteś prześliczna..-chłopak wstał i zaczął ją całować
Jeden pocałunek przemienił się w namiętność która zakończyła się po 10  minutach
-Mogę się do ciebie wprowadzić ? - spytała kiedy siedziała na jego kolanach
-Kiedy chcesz i gdzie chcesz..przed moim domem jest dom twoich rodziców..może zamieszkamy gdzie indziej ?
-A gdzie dokładnie ?
-Nad morzem..dokładnie 56 km stąd..to jak ?
-Tak !-po czym rzuciła się na niego z pocałunkami

sobota, 27 kwietnia 2013

Dodawajcie komentarze ;)

Zachęcamy do komentowania. Już wkrótce dalsze rozdziały "Dagi." :)

"Daga." rozd. III

Gdy weszli do gabinetu ojciec Dagmary odezwał się :
 - Córeczko, co się stało?
 - Kto to jest? (zapytała z pretensją)
 - Moja narzeczona...
 - Narzeczona... jak to?!
 - Nie chciałem ci narazie mówić, nie mamy zbyt częstych kontaków..
 - "Nie chciałem ci mówić" ?! Co ty sobie myślisz?
 - "Co ty sobie myślisz" ?! Jesteś w moim domu, na moim utrzymaniu i masz szanować mnie i Marię,                  zrozumiano?!
Dagmara zdziwiła się. Ojciec nigdy nie podniósł na nią głosu. W nastroju wyczuwalna była gorycz.
Po chwili dziewczyna wyszła z gabinetu. Pani Maria - a w zasadzie prawie jej macocha - powiedziała:
"Podejdź no tu, ja Cię nauczę szacunku!". Daga weszła na schody z trudem zaciskając zęby. Gdy weszła już po schodach, wchodząc do pokoju usłyszała jeszcze "No to dziewucha!". Zamknęła drzwi. W pokoju był już Kamil. Trzymał podłużne, różowe pudełeczko. Był to test ciążowy. Po chwili usiadła obok niego. Kamil widząc nieciekawą minę Dagmary, odezwał się :
- Masz. Zrób go w toalecie, z tyłu jest instrukcja. I pamiętaj.. co by się nie stało jestem z tobą.
Dziewczyna ucałowała go w polik i poszła do toalety. Po 10-ciu minutach wyszła z toalety. Usiadła naprzeciwko chłopaka. Oboje patrzeli na test. Osłupienie Kamila przerwała łza Dagmary, która jakby była ziarnem grochu cicho stukła o dwie kreski, grube czerwone kreski na teście. Zdając sobie sprawę z poważnej i trudnej dla nich obojga sytuacji otarł jej z różowego polika łzę i rzekł niezwykle stłumionym i kochającym głosem:
- Wiem, że tego nie pragnęłaś, jest ci ciężko, ale pamiętaj jestem z tobą.. pomogę Ci.
 Pocałował ją i zszokowany zaistniałą sytuacją mocno przytulił do siebie. Daga także zszokowana zaczęłą płakać. Kamil czując to jeszcze mocniej ją przytulił, ona jeszcze bardziej płakała mu w markową, niebieską bluzę. Kiedy się uspokoiła, powiedziała do chłopaka:
- Kamil... ja się boję...
- Wiem..
- Co powiedzą ludzie... ojciec?
- Teraz musimy się trzymać razem. Tak będzie lepiej i nam i dziecku.
- Dziecku...
- Myślę, że powinniśmy pójść do lekarza.. moja mama nam pomoże. Narazie niech lepiej tylko ona wie.. oczywiście Stasiek i Paula mogą wiedzieć.
-Dobrze..
I pocałowali się. Daga poszła do łazienki doprowadzić się do porządku a Kamil usiadł na krześle i zadzwonił do Staśka, swojego zaufanego kumpla. Opowiedział mu o wszystkim i umówili się, aby spotkać się u Kamila w domu razem z Dagmarą i dziewczyną Staśka Pauliną, dobrą przyjaciółką dziewczyny. Nagle rozległ się wrzask...

środa, 13 marca 2013

Miłość od pierwszego wejrzenia 3/5

-To ty mnie nie pamiętasz ?
Vann odsunęła się od szpitalnego łóżka..W pewnej chwili ogarnął ją strach jak i złość do starego chłopaka.
-Jestem Vanessa Ligh..2 lata temu poznaliśmy się na internecie, okazało się też że, zostaniemy sąsiadami..
Poszliśmy jakby do parku..Siedzieliśmy na schodach i się całowaliśmy..To była miłość od pierwszego wejrzenia..
W tym momencie Vann popłakała się..
Chłopak widząc smutek dziewczyny przytulił ją i powiedział ,,wszystko się jeszcze ułoży"
-A jak się nazywam?
Dziewczyna uśmiachneła się i nadal płakała.
-Jesteś Marcin..Marcin Bel'e..Twój ojciec jest Włochem, a matka Polką.
-Pamiętam ciebie..Pamiętam też tego chłopaka..ale nic pozatym..
-Kochanie..wrócę jutro z jakimś ubraniem..Pa
-Trzymaj się ! - i zmęczony zaczął myśleć o przeszłości
Dzień ten minął bardzo szybko..Niedługo zbliżała się 18-stka Vann..Ale dziewczyna nawet o tym nie pomyślała..Poszła do sklepu by kupić mu jakieś ciuchy..Po powrocie do domu ojciec ją zatrzymał
-Vann..
-Czego?!
-Za 3 dni twoje urodziny..Czas byś się wyprowadziła i wiodła swoje życie..
-Co ?! Chcecie mnie zostawić ?!
-Nie, nie, nie..Damy ci na początek 20 000tyś. na studia i dom..
-Nienawidzę was !
Dziewczyna wiedziała iż nie da sama sobie rady..
Pobiegła do pokoju i zaczeła się pakować..Wyniosła cały swój pokój i przez chwilę siedziała na walizkach przed domem..spojżała do przodu na nowy dom Marcina..weszła do niego..miała klucze.
Rozpakowała się w pokoju i odetchnęła z ulga kiedy nagle pomyślała że. przecież musi poinformować Marcina..
Vann poszła do szpitalu by poinformować Marcina o swoich zamiarach..

"Daga." rodz. II

  Dagmara obudziła się o 3:00. Źle się czuła, wymiotowała. Gdy wymioty ustąpiły z ulgą upadła na łóżko i zasnęła. O 8:00 obudził ją telefon od Kamila:
-Hej kotku, co robisz?
-Śpię, a co?
-Bo tak sobie pomyślałem, że może byśmy się dzisiaj spotkali u mnie, Wiktor kazał ci przekazać, że pogrzeb Milki (przyjaciółka która wskoczyła z balkonu) będzie w przyszły piątek...
Zapanowała cisza. Po chwili Daga odezwała się:
- Może u mnie, mam wolną chatę? Ojciec wyjechał.
-spoko to idę
- ok to pa.
Oszołomiona wydarzeniami z zeszłego dnia zasnęła. Obudziło ją wskoczenie Kamila do jej pokoju przez okno. Powiedział:
-Już jestem!
- Przepraszam jakoś tak zasnęłam.. już się ubieram.
W tym samym czasie chłopak dalej ciągnął rozmowę:
- Jak się bawiłaś wczoraj?
- Świetnie, tylko że wymiotowałam strasznie.
- Spoko, przyzwyczaisz się.
-Taa.
Przebrała się , już chciała zakładać koszulkę, Kamil zaczął ją namiętnie całować. Po chwili opamiętania Dagmara zrobiła to samo. Zrobili "to".    W pewnym momencie Daga wybiegła do WC. Znowu wymiotowała. Kamil zapytał:
- Wszystko Ok?
- Tak, to tylko po wczoraj.
- Dagmara nie wydaje mi się. Przedwczoraj też wymiotowałaś.
- Faktycznie... coś ze mną się dzieje. Jak myślisz?
- Może, może ty jesteś... w ciąży?
-Co, ja?! O matkoo..
- Pójdę do apteki po test
- Przecież ja nie jestem w ciąży...
- Ale możesz być, kochanie..
- Niech ci będzie, idź.
 Poszedł. Siedziała zdnenerwowana na łóźku kiedy usłyszała głos jakiejś kobiety: "O kochanie! Jaki śliczny dom! Tak się cieszę, że będziemy tu razem mieszkać!". Jeszcze było słychać pomruk jak zwykle spokojnego i tym razem wesołego taty "Yhym" co miało oznaczać zapewne "Tak". Szybko pobiegła na dół i zaciągnęła nerwowo tatę do jego gabinetu ..

piątek, 1 marca 2013

Miłość od pierwszego wejrzenia 2/5

Stary brutalny chłopak Vann to zobaczył.
Zbulwersowany podszedł odciągną ich od siebie walną w twarz Marcina 3 razy aż ten zemdlał..
-Co ty zrobiłeś wariacie ?! Skończyłam z tobą 2 lata temu !
-Pożałujesz z swój czyn !
Odbiegł od niej..Wystraszona zadzwoniła na pogotowie..Przyjechali po 10 minutach..
Vann cały czas przy nim czuwała..W szpitalu okazało się że zapadł w śpiączkę ..
Vann czuwała przy nim aż 2 lata..Kiedy nagle otworzył oczy.
-Ty żyjesz !
Vann odrazu go pocałowała.
-Przepraszam..A kim ty jesteś ? Kim ja jestem ?
Vann nie wierzyła...Jej  ukochany nic nie pamięta...

czwartek, 28 lutego 2013

Miłość od pierwszego wejrzenia 1/5

Vanessa właśnie wracała z codziennego spaceru z rodzeństwem.Ogółem miała bardzo trudne dzieciństwo..Kiedy jej rodzice imprezowali, ona zajmowała się domem i rodzeństwem.
Po całym dniu rodzice wrócili i ogłosili że będą mieli 4 dziecko.Zbulwersowana Vann z myślą o kolejnym dziecku do opiekowania ubrała ciemne glany i z hukiem wyszła z domu.
Wróciła po 2 dniach z myślą że rodzice rzuca się na nią i powiedzą że się o nią martwili..Lecz leżeli na kanapie i marudzili czemu tak szybko wróciła..
Zdesperowana nastolatka szybko poszła do pokoju by poszukać na internecie znajomych.
Weszła na pewny czat na którym się poznaje ludzi z miasta.Byli dostępni tylko chłopacy..Borys i Michał.
Imię Michał kojarzyło jej się z byłym dlatego napisała do Borysa.rozmawiali do 3 w nocy i się umówili kolejnego dnia.
Vann nie mogła zasnąć, była tak podekscytowana, że spała tylko z 2 godziny.
Kiedy wychodziła zapaliła jeszcze papierosa na balkonie.Matka której się skończyły szybko do niej podeszła uśmiechnęła się i jej zabrała, po czym sama się zaciągnęła.Zdenerwowana wyszła, ku jej zdziwieniu przed ich domem stanęła nowa działka na nowy dom.Przed nia stał śliczny chłopak który się uśmiechnął poczym powiedział tylko te słowa ,,Hej..Pisałaś z Borysem, a tak naprawdę jestem Marcin..Widać zostaniemy sąsiadami" Dał jej po tym różę, a ona odwdzięczyła się czułym pocałunkiem...Siedzieli tak potem na schodach do parku całując się i rozmawiając cały dzień.
To była miłość od pierwszego wejrzenia kiedy nagle....

"Daga." rozdział I

                 Rozdział I. "Daga"
2 Stycznia. Pełno śniegu, mróz dzwonki grają cicho pośród świstu nocnego wiatru. Daga wracała z imprezy u Kamila w krótkiej spódniczce, kabaretkach i w wyzywającej koszulce zza której widać jej było stanik w koronkę. Oczy miała załzawione, jej najbliższa przyjaciółka wyskoczyła na imprezie z balkonu, zginęła na miejscu. Ale nie mogła tak się pokazać tacie, nikomu. Nie była już dzieckiem, miała przecież 17 lat. Weszła właśnie do ogromnego domu. Zdjęła czarne szpilki i weszła do ciemnego salonu. W kominku palił się żywo ogień. W pewnym momencie siedzący przed kominkiem na potężnym fotelu ojciec zapytał :
- Gdzie byłaś?
- U Marty...
- Nie kłam... wiem, że tam nie byłaś. Znowu spotykasz się z tym Kamilem?
- No.. tak.
- Mówiłem Ci o nim. Czemu mnie nie posłuchałaś?
- Bo nie, w ogóle co to za przesłuchanie?!
- Dagmara... chcę żebyś miała jak najlepiej. Wiesz jak mi ciężko po śmierci mamy...
W tym momencie Dagmarze napłynęły łzy do oczu. Wiedziała jak to jest, sama straciła matkę .
- Tato... stało się. Wiem jak ci ciężko. Ale zrozum on jest dla mnie ważny, nie chcę też niego stracić...
I będę się z nim spotykać czy ci się to podoba czy nie.
I wyszła z salonu. Pobiegła do pokoju, rzuciła się na łóżko i zaczęła płakać...

środa, 27 lutego 2013

Wprowadzenie

Heey  .^^.
Blog powstał z powodu oto takiego.Razem z Przyjaciółką pisałyśmy opowiadania, historyjki a czasem wierszyki w Brudnopisach..Poprostu z nudów ;)
Postanowiłyśmy więc zrobić bloga z Opowieściami które możecie poczytać ; )