sobota, 27 kwietnia 2013

"Daga." rozd. III

Gdy weszli do gabinetu ojciec Dagmary odezwał się :
 - Córeczko, co się stało?
 - Kto to jest? (zapytała z pretensją)
 - Moja narzeczona...
 - Narzeczona... jak to?!
 - Nie chciałem ci narazie mówić, nie mamy zbyt częstych kontaków..
 - "Nie chciałem ci mówić" ?! Co ty sobie myślisz?
 - "Co ty sobie myślisz" ?! Jesteś w moim domu, na moim utrzymaniu i masz szanować mnie i Marię,                  zrozumiano?!
Dagmara zdziwiła się. Ojciec nigdy nie podniósł na nią głosu. W nastroju wyczuwalna była gorycz.
Po chwili dziewczyna wyszła z gabinetu. Pani Maria - a w zasadzie prawie jej macocha - powiedziała:
"Podejdź no tu, ja Cię nauczę szacunku!". Daga weszła na schody z trudem zaciskając zęby. Gdy weszła już po schodach, wchodząc do pokoju usłyszała jeszcze "No to dziewucha!". Zamknęła drzwi. W pokoju był już Kamil. Trzymał podłużne, różowe pudełeczko. Był to test ciążowy. Po chwili usiadła obok niego. Kamil widząc nieciekawą minę Dagmary, odezwał się :
- Masz. Zrób go w toalecie, z tyłu jest instrukcja. I pamiętaj.. co by się nie stało jestem z tobą.
Dziewczyna ucałowała go w polik i poszła do toalety. Po 10-ciu minutach wyszła z toalety. Usiadła naprzeciwko chłopaka. Oboje patrzeli na test. Osłupienie Kamila przerwała łza Dagmary, która jakby była ziarnem grochu cicho stukła o dwie kreski, grube czerwone kreski na teście. Zdając sobie sprawę z poważnej i trudnej dla nich obojga sytuacji otarł jej z różowego polika łzę i rzekł niezwykle stłumionym i kochającym głosem:
- Wiem, że tego nie pragnęłaś, jest ci ciężko, ale pamiętaj jestem z tobą.. pomogę Ci.
 Pocałował ją i zszokowany zaistniałą sytuacją mocno przytulił do siebie. Daga także zszokowana zaczęłą płakać. Kamil czując to jeszcze mocniej ją przytulił, ona jeszcze bardziej płakała mu w markową, niebieską bluzę. Kiedy się uspokoiła, powiedziała do chłopaka:
- Kamil... ja się boję...
- Wiem..
- Co powiedzą ludzie... ojciec?
- Teraz musimy się trzymać razem. Tak będzie lepiej i nam i dziecku.
- Dziecku...
- Myślę, że powinniśmy pójść do lekarza.. moja mama nam pomoże. Narazie niech lepiej tylko ona wie.. oczywiście Stasiek i Paula mogą wiedzieć.
-Dobrze..
I pocałowali się. Daga poszła do łazienki doprowadzić się do porządku a Kamil usiadł na krześle i zadzwonił do Staśka, swojego zaufanego kumpla. Opowiedział mu o wszystkim i umówili się, aby spotkać się u Kamila w domu razem z Dagmarą i dziewczyną Staśka Pauliną, dobrą przyjaciółką dziewczyny. Nagle rozległ się wrzask...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz